Malediwy – czy da się tanio?

Po drodze na Sto Lankę zatrzymaliśmy się na kilka dni na Malediwach. 


Nie chcieliśmy mieszkać w resorcie więc  trzeba było zdecydować ktòrą z lokalnych wysp wybierzemy. Trochę szperania w necie i okazało sie, że wysp na które można się wybrać jest mnóstwo, ale nie mamy zbyt dużego wyboru. Chcąc podróżować tanio zdecydowaliśmy się na promy (ferry) – tańsza opcja niż motorowki (sped boat). Podróżowanie promami po Malediwach promami jest bardzo czasochłonne.

 Promy z Male na lokalne wyspy wypływają zwykle raz dziennie. Spóźniasz sie i koniec – trzeba czekać do następnego dnia. Do tego większość promów nie   kursuje w piątki – dzień wolny od pracy na muzułmańskich malediwach. Fakt że pracowaliśmy nad Malediwach w czwartek o 10 rano wykluczał więc jakąkolwiek pomyłkę przy wyborze wyspy i czasu – wieczór mieliśmy   spedzić pod palmą. Trzeba było wziąć pod uwagę możliwe spóźnienie samolotu i  wybrać takie miejsce, w które prom odpływa o odpowiednim czasie.  Po sprawdzeniu rozkładów pływania promów skupiłam się na trzech wyspach na archipelagu Kaafu (Ghuli, Maafushi and Ghuraidhoo) na które prom odpływa o 15.00 (w razie poślizgu zostają jeszcze motorówki w późniejszych godzinach). Ghuli to maleństwo, Ghuraidhoo też niewielka i obie nie mają bikini beach więc wyborów padł na Maafushi. 

Bikini beach in Maafushi
Szczerze przyznam, że czytając o tym, że mieszkańcom lokalnych wysp pozwolono otwierać pensjonaty dopiero cztery lata temu spodziewałam się zastać wyspę bardziej… lokalną.  Jeżeli to jest to, czego szukacie, może jest tak  na mniejszych wyspach, albo tych dalej oddalonych atolach, niestety na Maafushi raczej tego nie znajdziecie.  Nie jest to niska zabudowa typowa dla wysp. Maafushi wygląda trochę jak wielki plac budowy zasypany domkami, które przebudowywane są na pensjonaty. Ma się wrażenie że w związku z napływem turystów i brakiem przestrzeni wszystkie rozbudowywana są w górę. Wydaje się też że właścicielami nie są ‚ lecz przedsiębiorczy ludzie z Male, którzy po otwarciu lokalnych wysp dla turystów szybko zorientowali się w potencjale jaki daje ten biznes. 

Co robic na Maafushi? 

Zwiedzanie…

Nie ma tu zbyt wiele do oglądania. Wyspę dookoła można przejść w ciągu godziny.  Oprócz plaży dla turystów i plaży dla lokalnych ( przypominam że Malediwy to kraj muzułmański, gdzie kąpać się w bikini można tylko w specjalnie wyznaczonych miejscach nazywanych `bikini beach`). Po drodze natkniecie się na spalanie śmieci (swoją drogą ciekawe że ten wyspiarski kraj tak bardzo zagrożony globalnym ociepleniem pozbywa się śmieci w ten sposób) i więzienie.  Słońce zachodzi około 18 więc wieczory sa długie. Po zachodzie słońca polecam spacer po plaży po wschodniej stronie. Weźcie latarkę – w wodzie można wypatrzyć małe rekiny które chronią się tam na noc, mątwy, i kraby. 

Sporty i rozrywki wodne..

Na Maafushi jest mnóstwo opcji do zagospodarowania czasu na wodzie – od snurklingu, kajaków czy przejażdżek na skuterze wodnym,  po nurkowanie, czy parasailing. Większość agencji oferujących te atrakcje ulokowane jest po zachodniej stronie, pomiędzy bikini beach a przystanią.  Wycieczki organizowane są też przez wszystkie,takie hotele i guesthousy. Maafushi (podobno) ma o wiele bardziej rozbudowzną bazę sportów wodnych niż dwie sąsiednie wyspy. Ceny są podobne – około $25 za pół dniową wycieczkę na snurkling (trzy miejsca do pływania i piknik na  sandbank) i $50 za cały dzień. Kajak na godzinę to $10, parasailing $150 za jeden lot.

Gdzie mieszkać?

Hotel (Maafushi Inn )zarezerwowaliśmy na pierwszą noc, ale był na tyle dobry, że zostaliśmy na trzy kolejne. Naprawdę polecam. Przemili właściciele, skromne ale dobre śniadania, czyste pokoje sprzątane codziennie. Maafushi Inn hotel Przesympatyczne chłopaki z Bangladeszu – Ontor i Delowar odbierają gości z przystani, sprzątają, kelnerują i cały czas się przy tym uśmiechają. 

Maafushi Inn hotel

Dear Maafushi Inn team, I wish to thank you for a lovely stay we had at the hotel. Starting from the amendment, through service staff and your snurkling crew – you all were really nice and professional! 

Snurkling

Snurkling zabukowalismy również przez hotel – mają swój własny team. Wypływaliśmy dwa razy – pierwszy raz było nas ośmioro i płynęliśmy  z Naabe i Maykko a drugi raz, w ostatni dzień nie było więcej chętnych więc była tylko nasza dwójka i poplynelismy sami z Minette i Maykko. Kompilację z filmików  z naszego snurklingu i zdjęcia możecie zobaczyć  poniżej. 

Jedzenie na Maafushi 

Kuchnia na wyspie mnie nieco rozczarowała. Restauracji jest mnóstwo – każdy hotel oferuje jedzenie, niestety najczęściej są to bufety. Byliśmy w kilku restauracjach i cóż, kulinarnie Malediwy mnie nie porwały. Menu mało urozmaicone, głównie curry i smażony ryż albo makaron. Kilka razy zamówiliśmy osmiornicę i okazała się niesamowicie twarda (podobno dlatego, ze świeża) i kalamarnicę która była przyjemnie chrupiąca, ale niestety brakowało jej smaku. Popularne są tak zwane deviled dishes, czyli dania w diabelskim sosie które wbrew pozorom nie są bardzo pikantne, ale raczej ostro-słodko-kwaśne. Tanio raczej nie jest – ceny powiedziałabym europejskie. Ale jest kilka miejsc gdzie można zjeść taniej – np hot bites albo hard rocket cafe (polecam małe bułeczki i roladki z warzywami lub curry). 

Podsumowując, całkowity koszt pięciu dni na Malediwach to €320 na osobę. Gdybśmy nie byli ograniczeni czasem, możliwe, że wydali byśmy mniej (więcej plażowania, podróżowanie wyłącznie promami a nie motorówkami) – tak sobie gdybamy, bo to przecież nic nie wiadomo;)