Santander!!! Ole!!! 

Bo czasami mozna , ba! nawet trzeba zrobic sobie przyjemnosc wyjazdem kompletnie dla przyjemnosci, bez zaplanowanego zwiedzania kosciolow i muzeow, bez trekingow i hajkow. Taki byl nasz pomysl na Santander. Slonce, plaza, sangria (jak nie ma sangrii, polecam sprobujcie tinto de verano – polecam:), pyszne jedzenie i oczywiscie muzyka  i kluby:)   Wakacje zaliczam jak najbardziej do udanych.

Polecam hotele Santemar i Hosteria Santander (nam udlao sie zarezerwowac pokoje w super cenech). Oba 5 minut do plazy i wystarczajaca ilosc kafejek wokol zeby sympatycznie spedzic weekend.

  
  
  

  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *